Witam Wczoraj niespodziewanie mój mondek odmówił mi posłuszeństwa. Problemem okazał się być rozładowany aku i w związku z tym mam parę pytań i proszę o poradę: - czy w przypadku krótkich tras aku może się wyładowywać? - czy napięcie ładowania ok 13.5 v jest do przyjęcia (co dziwne jest takie samo niezależnie od tego czy włączę światła i klime czy też nic nie jest włączone) - czy napięcie ładowania mierzone przy aku jest zależne od tego czy jaku jest naładowany czy nie
Dzięki za odpowiedź. Dodatkowo mam kilka pytań: - jak sprawdzić ładowanie na samym alternatorze? - czy ładowanie może zmieniać się w zależności od tego czy silnik jest ciepły czy zimny? - dlaczego napięcie ładowania, które u mnie wynosi 13.5 nie zmienia się pod obciążeniem?
----------- Tylko prywatne opinie. Tutaj od ponad 14 lat.
Wyciągnąłem akumulator i podpiąłem do prostownika(30 letniego :):)) na całą noc. Rano zmierzyłem napięcie na aku i wynosiło 12,68 V. Podpiąłem go do samochodu i tu zdziwienie (brak reakcji na próbę odpalenia). Mierzę ponownie napięcie na aku a tu nagle 11,8. Czy to oznacza, że był za słabo naładowany czy coś innego?
Spróbuję jeszcze podpiąć go pod jakiś inny prostownik bo nie mam pewności czy ten jest sprawny gdyż dawno nie był używany. Co dziwne miałem odwrotnie niż Ty po odpaleniu auta na kable normalnie dojechałem do domu jakieś 10 km zgasiłem samochód i spróbowałem odpalić od razu i spokojnie odpalił chociaż tak jak pisałem wyżej ładowanie było na poziomie 13.5v. Czy przy niesprawny aku może wpływać na pomiar napięcia ładowania na klemach??
Hehe mówiąc próbowałem kluczykiem nie miałem na myśli pilota :) ...Wsadziłem kluczyk do zamka :) i próbowałem otworzyć ale nic z tego..Z tego co piszesz to ten zamek się otwiera tak samo jak zamek maski ?
Jeśli był podwójnie zaryglowany to tak :skromny: Jak był tylko "zamknięty" to chyba wystarczy tylko przekręcić w lewo - nie pamiętam dokładnie bo ja zawsze daję podwójne ryglowanie ;)