Witam mam problem z moim mondeo , sprawa wygląda tak silnik jest słaby,trzęsie jak jest na luzie i kicha z wydechu , zmierzyłem sobie kompresje i jestem w szoku : 1cyl: ok 4atm 2cyl :ok 8atm 3cyl: ok 5atm 4cyl: ok 10atm wiecie co może być zepsute że jest taka słaba kompresja .silnik to 1,6 zetec (bez gazu ) przebieg 240 000 . Na forum nie używamy słów wulgarnych ,nawet w postaci wykropkowanej ,póki co dostajesz upomnienie ,ale następnym razem na Twoje konto ost poleci - Krzychu32
dzięki za odpowiedzi w poniedziałek zrobię jeszcze tą próbę olejową jak się nic nie zmieni to na 99% nieszczelne zawory , orientujecie się ile kosztuje taka regeneracja głowicy (wyciągał ją będę sam) pozdrawiam
Popytaj we Pszczynie i będziesz wiedział. Samo wyciągnięcie głowicy to jest pikuś. Dolicz części + rozrząd od razu, zawory, obróbkę głowicy. Może się w okolicach 1000 zamkniesz.
Witam krajanina :) Istnieje również możliwość, że pierścienie zostały zapieczone przez nagar. Nie masz nic do stracenia - kupić najtańszy pasujący olej, zrobić płukanie silnika preparatem Engine Flush: . Sposób płukania i działanie środka jest opisany w którymś z linków na tej stronie Efekt czyszczenia dla kompresji jest taki: Ryzyko: Jeżeli masz usterkę mechaniczną (pierścienie, zawory) - nic nie pomoże. Jeżeli jest to syf (a często jest) - możesz mieć problem z głowy Koszt minimalny operacji: środek (Protec to ok. 50-60 zł), tani olej (już w 60 się zmieścisz, chyba że chcesz zaryzykować i zalać go motorcraftem) filtr oleju. Jeżeli nie pomoże - reymoncik. Podsumowując - ryzykujesz ok. 100-150 zł za możliwość uniknięcia wydania klocka. Jestem z Tychów, jeśli masz pytania - wal na pw
----------- Nie oglądam kłamliwego i stronniczego TVN-u.
Polecam ten zakład, nie tylko dobrze robią głowice (spawają też felgi alum) ale gdy koledze w Maździe 626 z 1985 roku strzeliła głowica tak że nie dało się naprawic to oni poszukali mi takiej głowicy w dobrym stanie.
nie wiem czy dobrze myślę ale jak po nalaniu oleju do cylindra kompresja wzrośnie to wskazuje na zapieczenie bądź na zużycie pierścieni,jeśli nie wzrośnie to zawory, czyli jak próba olejowa wskaże na pierścienie to naleje mu ten środek czyszczący i będę czekał na cud jeśli na zawory to zabieram się za ściąganie głowicy.
Generalnie z pomiarem ciśnienia jest tak: Przy w pełni sprawnym silniku ciśnienie przestaje wzrastać już po 3-6 cyklach sprężania w danym cylindrze. Maksymalnie powinno się wykonać do 12 cykli (jeżeli ciśnienie wzrasta) i jeżeli jest ciśnienie minimalne 11atm a różnica ciśnień 3atm max można uznać że silnik jeszcze nie taki zły....powinno być 11-13atm ale może być również 14 i więcej.... Ideałem jest ciśnienie równe bo jeżeli nawet któryś z cylindrów ma niższe nawet w dopuszczalnej normie - jest coś nie tak i silnik ma prawo pracować nierówno....nie jest to powodem do "paniki" ale... W tym konkretnym przypadku gdzie ciśnienia są aż tak niskie (4;5atm) spodziewałbym się raczej konkretnie wypalonych zaworów bądź gniazd - (nierówna praca i kichanie) - chyba że powypalane dziury w tłokach....